Czy można jednocześnie studiować architekturę i architekturę wnętrz?
Wybór odpowiedniego kierunku studiów to jedno z najważniejszych wyzwań na progu dorosłości. Szczególnie trudne okazuje się to w przypadku zainteresowań krążących wokół szeroko pojętego projektowania przestrzeni. Z jednej strony fascynujące wydają się potężne bryły budynków, inżynieria i urbanistyka, a z drugiej – detale, design mebli i to, jak konkretne wnętrze wpływa na samopoczucie człowieka. Nic dziwnego, że w głowach wielu licealistów pojawia się pytanie: czy można połączyć te dwie ścieżki i studiować architekturę oraz architekturę wnętrz jednocześnie?
Odpowiedź jest niejednoznaczna. Teoretycznie takie rozwiązanie jest możliwe, jednak w praktyce bywa to droga pełna wyrzeczeń, która rzadko przynosi zamierzone efekty. Zamiast rzucać się na głęboką wodę dwóch niezwykle wymagających kierunków, znacznie mądrzejszym krokiem jest poszukiwanie uczelni, która łączy te dziedziny w nowoczesny sposób.
Dlaczego podwójne studiowanie to (często) pułapka?
Należy pamiętać, że zarówno Architektura (kubaturowa), jak i Architektura Wnętrz to kierunki stricte projektowe. Drastycznie różnią się one od klasycznych studiów teoretycznych, co niesie za sobą konkretne wyzwania:
- Ogromna czasochłonność: Projekty, budowa makiet, tworzenie zaawansowanych wizualizacji 3D i rzutów w programach inżynieryjnych pochłaniają dziesiątki godzin tygodniowo. Podwójne obciążenie pracą twórczą i techniczną to prosta droga do szybkiego wypalenia.
- Nakładające się terminy: Sesje na wydziałach projektowych opierają się na tzw. „korektach” i oddawaniu plansz. Terminy tych zaliczeń na różnych uczelniach i kierunkach niemal zawsze się pokrywają, co fizycznie uniemożliwia sprostanie wszystkim obowiązkom.
- Dublowanie wiedzy: Przedmioty takie jak geometria wykreślna, perspektywa czy historia sztuki i architektury pojawiają się w obu programach nauczania. Trudno uzasadnić stratę czasu na przyswajanie tych samych, podstawowych informacji na dwóch różnych wydziałach.
Sprytna alternatywa – programy o szerokim horyzoncie
Zamiast realizować dwa oddzielne plany zajęć, najlepszą strategią jest znalezienie programu studiów, który nie zamyka studentów w wąskich specjalizacjach, lecz oferuje szerokie spojrzenie na kształtowanie otoczenia. Dobry projektant wnętrz musi przecież rozumieć podstawy konstrukcji budynku, podobnie jak architekt powinien mieć świadomość tego, czy w zaprojektowanej przez niego bryle da się ergonomicznie mieszkać.
Doskonałym przykładem takiego zbalansowanego i bardzo przemyślanego podejścia do edukacji jest kierunek Architektura Wnętrz w Akademii Nauk Stosowanych (ANS) Angelusa Silesiusa w Wałbrzychu. Uczelnia ta obrała świetny kurs, stawiając na mocno praktyczny profil kształcenia, co w dzisiejszych realiach rynku branży kreatywnej jest absolutnym priorytetem pracodawców.
Co wyróżnia nowoczesne programy na przykładzie uczelni w Wałbrzychu?
Wybór dobrze skonstruowanego programu pozwala zdobyć konkretny zawód (tytuł licencjata po 3 latach), bez odcinania się od „twardej” wiedzy budowlanej.
- Fundamenty architektoniczne: Program kształcenia nie ogranicza się wyłącznie do estetyki i doboru dodatków. Studenci przechodzą przez podstawy projektowania architektonicznego oraz podstawy budownictwa. Zyskują dzięki temu wiedzę o konstrukcjach, co jest niezbędne, aby tworzone przez nich wizje wnętrz były fizycznie i prawnie możliwe do zrealizowania.
- Warsztat na miarę XXI wieku: Obok klasycznego rysunku i malarstwa, uczelnia kładzie nacisk na biegłą obsługę współczesnych narzędzi pracy – profesjonalną wizualizację 3D, fotografię oraz projektowanie oświetlenia.
- Świadomość ekologiczna i społeczna: Nowoczesne kształcenie to projektowanie odpowiedzialne. W programie dużą wagę przywiązuje się do ekologii (m.in. recycling i upcycling materiałów) oraz do ergonomii dopasowanej do odbiorców ze szczególnymi potrzebami.
- Wszechstronność zawodowa: Absolwenci z tak szerokim, przekrojowym zapleczem technicznym i artystycznym stają się poszukiwanymi specjalistami. Znajdują zatrudnienie nie tylko w biurach wnętrzarskich, ale również w klasycznych pracowniach architektoniczno-budowlanych, jako specjaliści od ekspozycji komercyjnych czy scenografii.
Podsumowanie
Ostateczna decyzja o wyborze ścieżki edukacyjnej powinna być podyktowana preferowaną skalą pracy. Warto zadać sobie pytanie, czy bardziej pociągające jest planowanie całych układów urbanistycznych i potężnych brył, czy też projektowanie w skali od 1:1 do 1:50, gdzie najważniejszy jest układ funkcjonalny, oświetlenie i ludzka ergonomia.
Niezależnie od podjętej decyzji, kluczowa jest wnikliwa analiza sylabusów dostępnych na stronach internetowych uczelni – to one najlepiej weryfikują, czego realnie można się nauczyć. Połączenie twardej wiedzy architektonicznej ze zmysłem do projektowania wnętrz to gwarancja sukcesu, jednak najbezpieczniej i najefektywniej osiągnąć to, wybierając jeden, mądrze i praktycznie sprofilowany kierunek.
